logo
 Tematy karolusia portalkomfort Bydgoszcz rozkład jazdy komfortowy dom do wynajęcia na Mazurach Komfort Bus toruń-warszawa komfortowe wagony sypialne nad morze komfort bus Warszawa Zachodnia Komfort Bus Warszawa Bydgoszcz KomfortBus Toruń rozkład jazdy Komfort Dywany wykładziny Komfort Bydgoszcz Płock Komfort Włocławek Warszawa druk CIT-8 Bhp na stanowisku adowania akumulatorw synteza skraupa Odchylenia od cen ewidencyjnych mazury""trekbuddy"" -garmin Stowarzyszenie Pedagogw
karolusia portal


Lipcóweczko co do leżenia na lewym boku to mam fioła na tym punkcie i już mając w brzuchu Nikosia głupkowałam. Niestety w tej ciąży bardzo często budzę się w nocy na wznak i strasznie mnie to wkurza bo nie wiem jak sobie z tym poradzić, z drugiej strony cierpnę na tym lewym boku, nie wygodnie mi. Mam tylko nadzieję, że nie zaszkodzę dziecku...

Azumi super brzusio, mamy bardzo podobne figury. A synek Kacper przesłodki dzieciak .

Emilly śliczniutko i już tak nie przesadzaj z tym wielorybem. I młodziak też słodziak tylko daruj sobie to dźwiganie, dobrze?

Jeszcze odnośnie skurczy to ja nie mam...chyba. W poprzedniej ciąży też nie miałam przepowiadających, albo były na tyle mało wyczuwalne, że..nie czułam. Teraz czasami czuję jakby Ktosiek mi wypychał wnętrzności i mało to komfortowe uczucie, ale do przeżycia.

Na wizycie u gina byłam 1 kwietnia. Niestety nie miałam robionego usg połówkowego jak gin obiecał, ale to dlatego, że 14 kwietnia jestem umówiona na usg 3/4D. Za to 20 kwietnia będę piła mdlący "nektar", czyli czekają mnie badania cukru z obciążeniem. Do tego wszelkie inne czyli mocz, morfologia i coś tam jeszcze. Gin zaprosił mnie na oddział i nie będę musiała za badania płacić




Zmienic możesz tylko siebie. Tylko na siebie masz wpływ.
Żyjac tak, odbierasz siebie swojemu dziecku.
Terapia dla Ciebie - imo - konieczna!


podpisuje się pod tym całym sercem
i całym sercem podpisuje się pod ekachną, big sister

najbrutalniej prawdę ujmując niezależnie od tego co zrobisz do momentu, kiedy będziesz zapewniała mamie komfort picia, a taki jej zapewniasz dbając o nią bardziej niż o własną rodzinę, WŁASNEGO SYNA (tak, tak celowy caps !!!!!!!!!!!!!!!!!), Twoja mama będzie piła bo nie ma żadnego powodu dla którego miała by przestać

tak tak powiesz to ja życie poświęcam a Wy mówicie , ze to błąd, ano błąd, za który przyjdzie Ci słono zapłacić kiedyś, jeżeli nie zgłosisz się na terapię
bo, ze w ten czy inny sposób stracisz mamę (o ile ona nie przestanie pić)- to wiadomo, ale masz jeszcze ostatnią szanse nie stracić swojej rodziny
piszesz marzenie o drugim dziecku schodzi na dalsze plany
na Boga jedynego dziewczyno co Ty piszesz, nie zdecydujesz się na drugie dziecko bo Twoja mama postanowiła przechlać swoje życie

kilka lat temu pomagaliśmy naszemu przyjacielowi będącemu w takiej samej sytuacji
ale on w porę się opamiętał- tzn otworzono mu oczy- właśnie na terapii


choco ja naprawdę ze szczerego serca, nie żeby dowalić, choć z pewnością to robią, ale żeby Cię zmobilizować do walki o Ciebie
cyd




po wczorajszym milym smsie tylko to: :pistols: :pila: :P
No co? :( Miły był... :cry: Powiedz tylko że nie! :D :*


ja Gwiżdżesz w łóżku? [:|] No to się nie dziwię że Twoi faceci czują się średnio komfortowo. :P


uczem się i znam razem trzy :P
Terefere, te w butach się nie liczą! :terefere:


mam od tego swoich ludzi :>
Banda starszaków-rozrabiaków z pobliskiego przedszkola? :cold: :P


myślisz, że wyżej nie podniosę nogi :>
Musiałabyś ją podnieść na dwukrotność swojej wysokości, to jest mało prawdopodobne, sama przynaj. :P


:rotfl: Ty Mav masz real marzenia :rotfl:
Taaaa, marzenia. [:|] Ty się lepiej zapytaj domowników dlaczego jak śpią z Tobą w jednym domu to na noc zakładają kraty w okna i metalowe sztaby w drzwi. :P



Pila - miód, miodem :) Poza tym, mam ten komfort, że gdyby na PCLab znalazla się jakaś gruba wpadka , to nie broniłbyś jej jak za przeproszeniem "reduty Ordona", nie zabnowałbyś mnie, czy kogokolwiek innego np. z Forum i tak dalej i tak dalej... :beerchug:



hehe po wyłączeniu 2 z posród trzech programów pobierających różne pliczki prędkość i komfort poruszania się po całym serisie znacznie wzrósł, teraz jest mniej więcej tak jak pisze pila da rednacz - czyli bardzo szybciutko
:D

[Edytowane: 8/3/2004 przez Matias-83]



Michci0: Za 1500 naprawdę NIE WARTO składać maszyny do gier. Ten komp już teraz będzie "trochę' przestażały, a za jakiś rok, to będzie się tylko do Worda i internetu nadawał... Zaraz mnie tu "zakrzyczą" i "ochrzanią", ale za tyle, jedyną sensowną opcją do grania, zwłaszcza na 3-4 lata jest Xbox 360. nawet ja nie masz HDTV, to powinieneś i tak ciszyć sie większym komfortem grania, niż na sprzęcie, który już teraz będzie ledwo wyrabiał... No chyba, że jestes koneserem starszych gierek i/lub niskich detali oraz "pokazów slajdów" w nowszych... Komp do gier za tak małe pieniądze, to lekiie nieporozumienie i kasa wywalona w błoto. Przewertuj sobie dział konsolowy tego forum i parę stron o grach i zdecyduj, co da Ci większa frajdę i satysfakcję - PC, który za chwile będzie maszyną do pisania, czy konsola, która zapewni Ci wysoki i stale rosnący komfort rozrywki przez kilka lat...

PS: Nie jestem wrogiem PC, jako maszyny do gier, ale za takie pieniądze to naprawdę bardzo nieoplacalna inwestycja. Pieniądze, które trzebaby wywalić na rychłu upgrade, lepiej przeznaczyć na gry ;) .

Wrogowie konsol teraz mogą mnie linczować: :whip: :cegla: :pila: :E



Witaj.
Coś ci opowiem.
W lipcu 2003 roku przeczytałam w "Polityce" artykuł o alkoholiczkach. Wstrzasnęła mną jego treść, bo w opisach bohaterek zobaczyłam siebie.
Ale to jeszcze nie był ten moment, kiedy poszłam po pomoc.
Jeszcze się przez cały rok dopijałam, obserwując to swoje picie, cierpiąc, szarpiąc się sama ze sobą "czy ja już ta alkoholiczka jestem, czy jeszcze nie jestem", rozwiązując w internecie testy i wmawiając sobie, że te testy są głupie i sfałszowane, próbując rozpaczliwie metody "sama sobie poradzę".... itede, itepe.

Więc od uświadomienia sobie problemu - do poszukania dla siebie pomocy - minął w moim życiu rok.
Ja nie wiem, Danusiu, jak długo ty jeszcze będziesz się dopijać, zanim będziesz miała naprawdę dość picia.
Ale wiem jedno - teraz już nie będziesz piła tak samo jak przedtem. Komfort picia masz już spieprzony.
Ale tylko od ciebie zależy, co ze swoim zyciem zrobisz.
Życzę ci żebyś jak najszybciej podjęła słuszną decyzję. I żebyś podjęła działanie.
Pozdrawiam.




... Dysponując pełną paletą barw nie narażasz się na komentarze ZNAWCÓW na różnych forach, że odcień drążka od piły jest nie taki, jaki powinien być czy temu podobne. Poza tym - jaki komfort pracy - bierzesz, co chcesz. Potrzebny olej, bierzesz olej, potrzebny akryl, bierzesz akryl, potrzebna artystyczna, bierzesz artystyczną, potrzebny płyn taki, bierzesz, inny, też bierzesz. Tylko dokąd to prowadzi? A i koszty jakie? Czy warto je ponosić? W moim przypadku, przy moich umiejętnościach i zaangażowaniu w temat myślę, że nie warto. Bo dla mnie zielony, to po prostu zielony...
pozdrawiam

Poważny problem tu został poruszony. Czy warto dla modelu za przysłowiową "stówke" kupować farby, narzędzia, pędzle, areo itd. Za kolejne cztery stówki? Jeśli budujemy dwa – trzy modele dla własnej przyjemności to pewnie nie, ale jeśli otwieramy "małą fabryczkę" i jeszcze dajemy modele na wystawy i aukcje to już trzeba się zastanowić. Zawsze będzie to jednak dylemat koszt – efekt .
Myślę, że grzesioj świetnie sobie z tym radzi a apetyt rośnie w miarę jedzenia.



Jezeli zawodniczki, te ktore znamy nie sa traktowane powaznie, to my tu mamy w Pile nie dzialaczy, tylko bande cwaniakow, ktorzy lubia pokazac, ze moze maja wladze - czy cos takiego - w rekach, zalosne. Moze maja, ale wladze destrukcyjna. Zgadzam sie z Wami, ze Matlak zbudowal zespol, trzeba bylo to pielegnowac. Ja osobiscie widzialam zapal w tych dziewczynach i chec gry, dla mnie to wazne, nawet jak przegraly, to jakosc wstydu nie bylo. Bo mozna przegrywac na rozny sposob.
Zawodnik powinien miec komfort i nie martwic sie o takie rzeczy, czy mu klub, w ktorym sie wykazal zlozy oferte (powazna) na nastepny sezon.

Piekny zespol Matlak zbudowal, piekny! A nasi dzialacze obrosli w piorka, zadzieraja nosa i tak to sie skonczylo. A juz na pewno nie kochaja tego sportu.
Jesli to nie prawda, to odszczekam to wszystko, ale prosze o dowody. W tym przypadku bardzo chce sie mylic.

pozdro